O Barcelonie słyszał każdy. Wielu miało okazję zobaczyć ją na własne oczy. Kojarzy nam się różnie niektórym z drużyną piłkarską, innym z klubami na plaży lub z samą plażą (Barcelonetą), innym z poszczególnymi zabytkami. Ja, będąc po raz pierwszy w Barcelonie 7 lat temu, popełniłam pewien błąd. Przemierzyłam ją głównie metrem (mają tam naprawdę rozbudowane połączenia podziemnej kolejki) i wysiadałam jedynie zobaczyć znane punkty Park Guell, Sagrada Famila, stadion Camp Nou czy aleję La Rambla. Są zachwycające, to fakt. Jednak to miasto trzeba smakować, błądzić po uliczkach, odkrywać zakamarki i przede wszystkim sztukę, która się w nich kryje.

W tym kosmopolitycznym mieście znajdziemy wyjątkowe przykłady architektury i designu. Jednak chyba najbardziej zaskakujący z historii Barcelony jest fakt, iż w połowie XIX w. część średniowiecznych zabudowań została wyburzona! Był to plan Cerdy (nazwa wzięła się od pomysłodawcy Ildefonsa Cerdy), który zakładał, iż należy zburzyć średniowieczne mury i otworzyć miasto na okoliczne wioski, połączyć je i zlikwidować nierówności społeczne, dzięki symetrycznemu i równemu rozmieszczeniu ulic. Plan nie został w pełni zrealizowany, ponieważ część zamożnych mieszkańców Barcelony chciała, by ich domy wyróżniały się od reszty i właśnie dlatego w tej okolicy aż roi się od bogatych zdobień, fasad. Tak powstała dzielnica Eixample, z wyjątkowymi budowlami Art Nouveau.

Jak zwiedzać Barcelonę? Załóż wygodne buty i idź!

Moja rada jest taka. Należy podzielić dzielnice na dni i wędrować po nich we własnym tempie. Wystarczy jedynie zaznaczyć na mapie punkty, które koniecznie chcemy zobaczyć i dać się ponieść rytmowi hiszpańskich ulic i uliczek.

DSC_3172

Doskonałą propozycją jest wycieczka przez aleję Passeig de Gràcia (dzielnica Eixample), czyli jedną z głównych ulic w Barcelonie. Znajdziemy tu nie tylko luksusowe butiki, restauracje, ale też secesyjne budynki i zdobienia.  Jest to druga najdroższa ulica w Hiszpanii (zaraz po Madrycie).

Proponuję trasę, która ma 4,5 km podczas której zobaczycie najważniejsze budynki tej dzielnicy. Zaczynamy z Plaça Catalunya i wędrujemy wzdłuż alei Passeig de Gràcia. Kolejno zobaczymy:

  • Casa Lleó Morera
  • Casa Amatller
  • Casa Batlló
  • Casa Milà
  • Casa Terrades
  • Sagrada Familia
  • Hospital de Sant Pau

Link do trasy na Google Maps znajduje się tu.

DSC_2829Casa Batlló bogate zdobienia z zewnątrz

Wejście do budynku Casa Battló kosztuje 22,50€ (19,50 dla studentów). Dla osób o skromniejszym budżecie, lub tych, którzy do Barcelony w najbliższym czasie się nie wybierają, mam alternatywną propozycję wirtualna wycieczka po budynku kliknij tu.

Można też zrobić przystanek na secesyjnej ławeczce, tak jak my.

DSC_2826

Siedząc w tym miejscu podziwiamy Casa Milà (inaczej La Pedrera), budynek powstały na początku XX w., zaprojektowany przez Antoniego Gaudíego. Z zewnątrz dość surowy, jednak mimo to zachwycający swoją niecodzienną, organiczną formą. Warto jest wejść do środka. Bilet co prawda nie należy do najtańszych (15-20€), ale jest to niewątpliwie najciekawsza propozycja, jeśli chodzi o wnętrza budynków Gaudíego. Zapraszam również na wirtualną wycieczkę po La Padrera o tutaj.

DSC_2824

Następnie kierujemy się w stronę Casa Terrades, by w końcu ujrzeć słynną Sagradę Familię, świątynię, która awansowała do miana bazyliki mniejszej i jest najbardziej znanym dziełem Gaudíego. Niestety artysta zginął potrącony przez tramwaj w 1926 i pozostawił po sobie tylko jedną z trzech zaprojektowanych przez niego fasad.  Co ciekawe, budowę rozpoczęto w 1882 roku i do tej pory nie została ona ukończona! I  uwaga nie będzie aż do 2026-2028 roku! Wejście do Sagrady oczywiście również nie jest tanie ceny zaczynają się od 15 €, natomiast za bilet zapłacimy 29 €, gdy chcemy wejść na punkty widokowe.

DSC_2784

DSC_2782

Wizualizacja skończonej Sagrady. Autor: Friedrich Böhringer

 

I nie zapomnijcie o ostatnim punkcie Hospital de Sant Pau. Stamtąd możecie wsiąść w metro L4 i wrócić na stację Passeig de Gràcia, tuż obok Plaça Catalunya, czyli początku naszej trasy.