Spotkanie pierwsze:

W czwartek 05 lutego wybrałyśmy się do pracowni w Pruszkowie, w której powstają niesamowite wazony „OKO”. Zaprosiła nas tam artystka Malwina Konopacka, która szykowała kolekcję wazonów, którą wraz z ilustracjami zaprezentowała później na wystawie 12 marca w Pies czy Suka.

Przez ten cały okres pokazywałyśmy jak powstają wazony i ilustracje Malwiny.

10965586_1058607450823365_1095161224_n

Przeczytajcie wywiad z Malwiną z pierwszego spotkania! Z każdym kolejnym zadawałyśmy artystce więcej pytań!

Ania: Sama po raz pierwszy zetknęłam się z Twoimi ilustracjami dzięki serii kalendarzy „80 okazji”, w których można je znaleźć. Od razu bardzo mi się spodobały! Skąd pomysł, by zacząć robić wazony i na nie również przenieść swoje ilustracje?

Malwina: Studiowałam Wzornictwo Przemysłowe i projektowanie przedmiotów jest mi bliskie. Zawodowo skupiam sie na ilustracji, ale szukam też pretekstów, by rysunek przenosić na rożne media, kształty, przedmioty. Wiedzę potrzebną do tworzenia własnych wazonów zdobyłam w czasie studiów – byłam w pracowni ceramiki i tam dowiedziałam sie co i jak.

Jak krok po kroku wygląda i jak długo trwa proces przygotowywania wazonów?

Najpierw powstaje model, czyli ulepiony z gliny kształt, a następnie jest zdejmowana z niego forma, która służy do wielokrotnego odlewania. Odlany już wazon jest wstępnie wypalany na biskwit, następnie malowany, pokrywany szkliwem i wypalany po raz drugi. Przy złoceniach i platynie dochodzi jeszcze kolejny wypał. I tak powstaje gotowy produkt.

Skąd pomysł na motyw: „OKO”?

„OKO” jest łatwo rozpoznawalnym motywem. Sama kropka może być okiem, oko może mieć bardzo symboliczne kształty. Dobrze to pokazuje przełożenie ilustracyjnego myślenia na formę przestrzenną, bo w ilustracji oczy mogą mieć dowolną formę i kształt.

Bez nazwy-6 Czym wyróżnia się kolekcja, którą zobaczymy na wystawie w Pies Czy Suka?

Cala seria wazonów OKO będzie obejmowała 35 egzemplarzy. Cztery wzory: OKO / Złoto / Platyna / Kolor – są wyprodukowane po 5 sztuk (numerowana seria po 5 egzemplarzy). Motywy te podkreślają wgłębienia w formie wazonu tworząc tytułowe oczy na każdym z nich.

Teraz kończę pracować nad 15 unikatowymi, autorskimi wazonami, których wzory są przeniesieniem ilustracji jako takiej, nie zważając na formę bryły pojawiają się na niej. Takie przeniesienie myślenia 2D na 3D. Od rożnego rodzaju patternów, poprzez kropki, kolorowe znaki, czy uproszczone twarze, tworzę serie ilustrowanych przedmiotów.

 

Bez nazwy-5

Bez nazwy-7

Spotkanie drugie:

Tym razem Malwina zaprosiła nas do swojego domu, który oczarował nas ciepłym wystrojem, a okolica Starego Żoliborza tylko dopełniła przytulnej atmosfery. Na zdjęciach zobaczycie jak Malwina pracuje nad ilustracjami, które również zobaczyliśmy na wystawie. Hela uchwyciła na nich również wazony w domowym zaciszu, a więc w ich naturalnym środowisku. Na koniec zadałyśmy artystce parę pytań popijając herbatkę i… wcinając pączki! W końcu był Tłusty Czwartek, więc można! ;)

Twoje mieszkanie jest przystosowane zarówno pod kątem odpowiednim dla dziecka, jak i dla artystki. Nawet przy nas malowałaś! :) Jak udaje Ci się połączyć to wszystko w jednej przestrzeni? 

Odwrotnie niż u Le Corbusiera, u mnie jedna przestrzeń ma wiele funkcji. Może być jadalnią, moją pracownią, a popołudniami bawialnią. Szybko potrafię ją przearanżowywać – otwieram i zamykam te wszystkie pudełeczka.​

Czym się inspirujesz tworząc swoje ilustracje?

​Myślę, że mam zakodowane w głowie obrazy, które od dzieciństwa przewijają się w moim życiu. Mój tata jest historykiem sztuki, wiec od dziecka oglądałam albumy, obrazy, rysunki. Trudno mi wskazać jednoznaczną inspirację. Jest to na pewno swojego rodzaju „zlepek”. Taka retro-nowoczesność., bo bliska jest mi sztuka, jej historia i tradycja, a z drugiej strony – nowe możliwości i techniki. ​

6

Czy ilustracje, które teraz tworzysz są każda bezpośrednio połączona z konkretnym wazonem?

​Seria, którą przygotowuję obecnie jest rozwinięciem motywów z wazonów. Takim „dopowiedzeniem” historii do wzorów, które się na nich pojawiły. Podkreślam tym samym ich ilustracyjność, czyli coś z czego wychodzę. Czasami upraszczając do kropki myślę cały czas o narracyjności.​

W jakim otoczeniu najlepiej się czujesz, gdy malujesz? Może lubisz słuchać jakieś konkretnej muzyki?

​Muzyka koniecznie! Często słucham po prostu Dwójki, która łagodnie mi akompaniuje, ale lubię też klasyczny rock i bardziej energetyczne dźwięki.​

5

9

2jpg

IMG_2614

Spotkanie trzecie:

W tym tygodniu trafiłyśmy do krainy pełnej kolorów, geometrycznych kształtów i… poczułyśmy się jakbyśmy cofnęły się w czasie! Gdzie teraz zabrała nas artystka Malwina Konopacka?

Tym razem zaprosiłaś nas, żebyśmy poszły z Tobą do ramiarza. Dobranie odpowiedniej ramy wyglądało na niełatwą rzecz! Jaka musi być ta idealna rama, żebyś wybrała ją do swojej ilustracji?

Lubię podbić retro charakter moich prac. Chętnie dobieram więc ramki z czeczotki (przerośnięte drzewo, z charakterystycznymi, licznymi sękami), albo cieniutkie, złote, które są bardzo staroświeckie, tradycyjne. Wtedy mam efekt starej ilustracji, a dopiero z bliska widać że jest współczesna — poprzez detal lub tematykę. Z doborem oprawy ważne jest, by nie przesadzić. Istotne jest, żeby to wszystko były niuanse i oprawa nie przerosła ilustracji.

A jaki musi być sam ramiarz i dlaczego Ty akurat wybrałaś usługi tego, do którego przyjechałyśmy?

Jest najlepszy! Zgadzam się z nim w wyborach, bardzo cenię jego zdanie. Czasami proponuje coś, co nie przyszłoby mi do głowy, a czasami ja się uprę. Później zadowoleni obydwoje oglądamy efekt. Z oprawą jest trochę jak z ubraniami: coś niepozornego może robić całość i odwrotnie: coś przesadnego może „siąść”, uładzić i w efekcie pasować.

1

Wybierasz takie same ramy do całej serii ilustracji czy może każda ilustracja będzie miała inną, specjalnie do niej dopasowaną ramę?

Bardzo lubię czarną, drewnianą ramę w żłobienia. Pasuje do moich prac, podbija ich graficzny, prosty, ilustracyjny charakter. Serie prac na wystawę oprawiłam właśnie w tę ramkę. Szkicom natomiast, dla kontrastu, dodałam czarne, welurowe passe partout i oprawiłam w cienką, lakierowaną na wysoki połysk, czarną ramkę, jak fortepian. Chciałam tu stworzyć taką zabawę formą, gdzie coś ulotnego, delikatnego, odręcznego — tak jak szkice — oprawione zostaje w coś solidnego, takiego ho,ho!

2

3

5

7

DSC_0062

DSC_0074

DSC_0036

DSC_0028

Spotkanie 4: Wystawa z serii ’ilustratorzy’ w Pies czy Suka!

Nasza przygoda dobiegła końca 12 marca podczas wernisażu wystawy wazonów OKO by Malwina Konopacka. Przez 5 tygodni (!) pokazywałyśmy jak Malwina przygotowuje kolekcję wazonów oraz ilustracje, które następnie zaprezentowała w Pies czy Suka. Na samą myśl, że to już koniec, aż łezka kręci się w oku! Ale nie ma co rozpaczać, w końcu każdy koniec to nowy początek (trochę taki Paulo Coehlo ze mnie, ale co tam). Widząc jak została przygotowana wystawa oraz jaka była frekwencja, wróżymy artystce naprawdę wiele sukcesów i jesteśmy zachwycone efektem końcowym! Również bardzo się cieszymy, że mogłyśmy choć trochę się do tego przyczynić i pokazać wam cały proces. Mamy nadzieję, że podobała wam się nasza relacja i zapraszamy was do przeczytania ostatniego wywiadu.

Bez nazwy-2

Nareszcie nadszedł czas wystawy! Jak się czujesz? Twoja pierwsza wystawa spełniła Twoje oczekiwania?

Tak! Myślę, że wszystko było dopracowane: zarówno z mojej, jak i ze strony organizatorów. Wernisaż był przyjemnym wieczorem, a całość według mnie wygląda naprawdę ładnie, ciekawie.

Czy usłyszałaś od gości coś co Cię zdziwiło lub co naprawdę utkwiło Ci w pamięci podczas wernisażu?

Zabawne były porównania prac i wzorów na wazonach: od Picassa, poprzez styl Kenzo, aż po klimaty Jay-Z. Czyli skojarzenia bardzo różnorodne.

Czy miałaś tremę?

Niespecjalnie.

Bez nazwy-1

Otworzyłaś serię wystaw ‚ilustratorzy’ organizowaną przez Pies czy Suka. Jak wyglądała ta współpraca?

Bardzo dobrze! Beata i Pawka są świetni, mają bardzo otwarte głowy, ciekawe pomysły, z rozmachem. Moja przyjaciółka, Agata Nowotny, zaproponowała, żeby wazony ustawić na meblach 3+ Oskara Ziety, co było strzałem w 10! Miałam silną grupę wsparcia, stąd pewnie brak tremy i poczucie, że wszystko hula.

Jakie są Twoje plany ba przyszłość?

Jak upłynnię wazony, zamierzam zrobić kolejną, „duża rzecz” z ceramiki. Tymczasem będę wysyłać wazony w świat — dzień po wystawie dostałam zaproszenie, by pokazać je w NY i Budapeszcie, więc mam nadzieję, że trochę po podróżują! I wracam do ilustracji, wzorów na materiały i innych zadań, które czekają na mnie.

DSC_0780

Bez nazwy-6

Bez nazwy-4

Bez nazwy-5

Bez nazwy-7 Bez nazwy-3

P.S. Wypatrujcie naszych BLAGcanvas (Płócien)…

 

Tekst: Anna Nieszczerzewicz [Anka]

Zdjęcia: Justyna Helena Majewska [Helka]