Blagchallenge!

Accepted • • • In progress • • • Finished

Challenge thumbnail

Ten post jest odpowiedzią na Wyzwanie, które rzuciła mi Katarzyna vel. Kaha Powaha. Minowicie brzmiało ono dokładnie jak tytuł niniejszego posta, nic dodać, nic ująć. Długo zajęło mi głowienie się nad tym, jak ugryź ten kawałek chleba, a raczej złota. Myślałam, czy może zainscenizować zabawną sytuację – ja – bogacz i zrobić sobie jabadaba foteczkę, jednak to byłoby zbyt proste i mało pobudzające kreatywność – oczywiście w rozumieniu intelektualnym. A więc, postanowiłam mocno wytężyć moje mocno szare komórki, by wpadły na pomysł, co by było gdybym była obrzydliwie bogata. Nie tak, że tam jakiś skromny milion w totka, ale ogromne pieniądze. I wiecie co? Było to naprawdę trudne. Jasne, jak każdy mam marzenia, co kupiłabym, gdybym miała więcej kasy. Mam nawet taką listę rzeczy oraz przeżyć niematerialnych, jednak to autentycznie chcę osiągnąć, zdobyć i mam na to realne szanse. No, ale też przede wszystkim – przeżyć, nie kupić (o tym jeszcze kiedyś napiszę). Owszem, kasa przydałaby mi się przy realizacji wielu marzeń, ale czy miliony są potrzebne?

Usiadłam i myślałam. Co bym kupiła, jeśli mogłabym kupić wszystko… I co? Wiele nie wymyślilam! Być może  dlatego, że pewnie nawet nie wiem, ile rzeczy jest poza zasięgiem mojego poznania, bo mnie zwyczajnie na nie nie stać i nigdy stać nie będzie… Ale też nie lubię luksusów, eleganckich marmurowych wnętrz, wolę za to drewniane domki z kominkiem lub stare kamiennice, więc zrobiłam to po swojemu!

Pełną realizację znajdziecie tu: CHALLANGE

06c50ac1ea03dbf40a101181e0cb2a4765511750